Ostatnio marzy nam się Tajlandia. Serio. Tak, wiemy, to pewnie oklepany kierunek, ale od Zaprzyjaźnionej Duszy nasłuchaliśmy się dużo pięknych opowieści o tamtym zakątku świata. Ponoć nadal można tam trafić na zakątki, gdzie nie uświadczy się zorganizowanych wycieczek (brrr!), można mieszkać w domku na drzewie i codzień nocować na innej wysepce… Po cichu marzy nam się świętować tam urodziny (bo to akurat dobry moment meteorologicznie, by tam jechać)…Póki co pozostaniemy przy namiastkach Tajlandii: piosence z soundtracku z filmu The Beach (film nawet ok, ale książka przednia! na pewno byśmy ją zabrali na Tajlandię) i tajskiej zupie, jaką podamy Wam w środę i piątek.

Reklamy
Published in: on 03/20/2010 at 11:21 pm  Dodaj komentarz  

Nie możemy się doczekać, więc…

Żeby jakoś skrócić sobie czas do wtorku, dzisiaj Lewnie pokrzątały się trochę w kuchni i dokończyły konfiturę cebulową z balsamico. Będzie pięknie pasować do serów, jakie wybraliśmy na wieczór. Jak kmuś zasmakuje to chętnie podzielimy się przepisem.
O , i jeszcze zaprojektowaliśmy sobie logo, a co. Jak Wam się podoba?